Praca to stan umysłu. Co na to architekci

Sfera ludzkiej pracy i zachodzących w niej intensywnie przemian cieszy się szczególnym zainteresowaniem psychologów i stanowi nie lada wyzwanie dla architektów oraz projektantów wnętrz i wyposażenia. A zmiany zachodzące w tej materii zapewniają im wszystkim pełne ręce pracy.

STAN UMYSŁU: PRACA

Doszliśmy oto do momentu, w którym najwyżej cenione i wynagradzane zajęcia nie wiążą się często nawet ze zmaterializowanymi efektami tej pracy. Nie siejemy, nie szyjemy, nie rąbiemy drewna, a pracujemy niemal bez przerwy. Najważniejszym zadaniem milionów pracowników jest myślenie. Dlatego z tej pracy tak trudno wyjść. Bo stała się stanem umysłu, podobnie jak odpoczynek. Współczesny pracownik umysłowy, by zachować efektywność i uniknąć wypalenia zawodowego, musi umieć przełączać swój umysł między stanem pracy i odpoczynku w miarę potrzeb. A potrzeby bywają takie, żeby popracować na leśnej polanie, ale za to przełączyć się w tryb relaksu, siedząc przed komputerem. Paradoksalnie to pierwsze jest znacznie łatwiejsze. Z drugim bywa trudniej, a odpoczynek jest nam potrzebny do utrzymania mózgu w dobrej formie. Jakże inaczej mógłby myśleć. Właśnie tutaj ujawnia się rola otoczenia, które powinno umożliwiać umysłowi przełączanie się w odpowiednie tryby. Dlatego miejsca pracy stają się coraz bardziej komfortowe, często niebiurowe. Przeobrażają się często w kuchnię. Nieprzypadkowo właśnie w nią.

SYNDROM OGNISKA

Rzadko zastanawiamy się nad tkwiącą we współczesnej ludzkości spuścizną po przodkach. A ta ujawnia się w naszych codziennych odruchach i przyzwyczajeniach. Dlaczego każda impreza kończy się na ogół w kuchni? Zwyczaj wspólnego biesiadowania przy ognisku, warzenia posiłków, ogrzewania się w jego cieple, odstraszania drapieżników po dziś dzień przejawia się w naszych zachowaniach. Lubimy kuchnię, nie tylko za bliskość jedzenia, ale ma ona pewnie spore znaczenie. Nie bez kozery w kuchni dobrze się czujemy w różnych okolicznościach. Dobrze też się tu pracuje. Zauważalne jest to również w firmach, gdzie często widuje się pracowników okupujących miejsca przy kuchennych stołach z otwartymi laptopami. Jak reagują na to projektanci wnętrz biurowych?

KUCHNIA – WAŻNE POMIESZCZENIE BIUROWE

Po pierwsze kuchnia w firmach się rozrasta. W polskich warunkach jest to jeszcze zjawisko ledwie zauważalne, ale tam, skąd przychodzi do nas gros trendów, staje się codziennością. Firmowe kuchnie i aneksy kuchenne przestały być miejscem, do którego wpada się na pospieszny lunch, by zaraz wrócić do swojego biurka. Prowadzi się tu długie rozmowy, działowe burze mózgów. Powstają tu projekty, a nawet gotowe produkty, gdy dziennikarz, marketingowiec, czy programista właśnie w kuchni znajdzie natchnienie do pracy. A znajduje się je tutaj często ze względu na warunki odpowiadające naszym najbardziej pierwotnym instynktom. W kuchni czujemy się dobrze, bezpiecznie, tu możemy tworzyć. Dlatego w skrajnych przypadkach z niewielkiej kuchni tworzy się pomieszczenie przypominające raczej stołówkę, rozmiarom odpowiadającą niemal open space-om. Stołówkę ze wszech miar nowoczesną i komfortową. Mamy tu duże wygodne stoły dla grup i pojedyncze stanowiska dla wolnych strzelców. Zmieści się na nich taca z jedzeniem, gazeta, otwarty laptop. Powinno się znaleźć miejsce na media port. Bezdyskusyjny jest doskonały zasięg firmowego Wi-Fi. Dobrym pomysłem będą niewielkie przepierzenia, jak parawany, ściany roślin, półotwarte boksy. Długi blat umożliwi przygotowywanie posiłków większej grupie osób naraz. Bo przy przyrządzaniu sałatki nadal świetnie się rozmawia na tematy służbowe i wpada na świetne pomysły.

Dobrym pomysłem są też wyspy kuchenne z hokerami, przy których można robić tosty, parzyć kawę i kontynuować rozmowę. Oczywiście oprócz podłączenia tostera, musi się znaleźć miejsce i zasilanie choćby dla notebooka, ładowarka do telefonu itp.

POCZUJ SIĘ JAK W DOMU

Drugi trend, to udomawianie przestrzeni roboczych. Stoły i biurka na drewnianych nogach, cieplejsze wzory i kolory mebli biurowych sprawią, że umysł łatwiej przełączy się w tryb relaksu, by po kilku chwilach wrócić do pracy. Bardziej efektywnej po parominutowym resecie. W takim bardziej domowym wnętrzu można postawić też ekspres do kawy, pod warunkiem, że odpowiadać to będzie wszystkim użytkownikom. Domowego charakteru doda kilka ozdobnych poduszek na fotelu, czy niskim parapecie, ozdobna grafika na ścianie, fototapeta.

RELAKS BLISKI NATURZE

Kolejna metoda na zrelaksowanie przeciążonych pracą umysłów, to wprowadzenie do przestrzeni roboczych elementów kojarzących się w przyrodą. W biurach pojawiają się rośliny, by poprawić jakość powietrza, ale też pozwolić użytkownikom na wtopienie wzroku w relaksującą zieleń. Klimatyzację zastępować mogą w przyszłości wodospady wody spływające po szybach, wnoszące w otoczenie kojący szmer. W odważniejszych aranżacjach widuje się też kominki – gazowe albo bio, ale bywa, że i z drewnem w tle. Wszystko to, co pozwala na nawiązanie dialogu z pierwotnymi instynktami człowieka. Ba, znajduje się nawet projekty, w których uwzględnione są miejsca dla psów, by pracownicy mogli zabierać z sobą ukochane czworonogi. Oddajemy hołd syndromowi ogniska. A wskaźniki efektywności pokazują, że to właściwy kierunek.

Aranżacja biura

FIRMA STANIE SIĘ REST-ROOMEM?

To zjawisko to kolejny, po stworzeniu stref chillout-owych, etap przeobrażania się miejsc pracy. Możemy oderwać się od pracy i przejść do restroom-u, gdzie nastawimy umysł na całkiem inne tory. Ta możliwość póki co, pozostaje. Jednak zmiany zachodzące w sposobie projektowania przestrzeni firmowych prowokują do postawienia pytania: czy za kilka lat biuro nie stanie się restroom-em z niewielkimi wyspami przestrzeni sformalizowanej? Tylko jeszcze człowiek musiałby zautomatyzować w sobie tryb przełączania się między stanami pracy i odpoczynku. Może sprawę ułatwi odpowiednia aplikacja na smartfona?

Aranżacja strefy relaksu w biurze