Meble bez granic

To radosny fakt: Polska stała się meblarską potęgą w skali Europy i nie tylko. Wzornictwo, solidne wykonanie sprawiają, że stały się poszukiwanym i cenionym towarem. Co się kryje za sukcesem? Genialne wzornictwo, wiedza i technologia, ale też swobodny dostępu do najwyższej jakości materiałów.

Co się kryje za określeniem „polskie meble”?

ZA CO ŚWIAT KOCHA POLSKIE MEBLE?

Zalet polskiej oferty meblarskiej jest kilka. Pierwszą z nich jest kompleksowość: z rodzimych fabryk wychodzą rozwiązania z różnych segmentów i półek cenowych. Znajdziemy wśród nich zarówno najwyższej jakości, luksusowe meble użytkowe: biurka, szafy i fotele godne gabinetów prezesów największych korporacji, jak i dużo prostsze, nadal funkcjonalne i estetyczne rozwiązania.

Kolejny mocny punkt, to wzornictwo: projekty nie tylko wygodne i bardzo funkcjonalne, ale też... po prostu ładne, a nieraz wręcz piękne. Wywierające wrażenie. Również dzięki wykonaniu, a to jest nie tylko solidne i precyzyjne dzięki zastosowaniu najlepszych technologii (w polskich fabrykach na ogół pracuje się na niemieckich maszynach). Mistrzostwo to umiejętne i precyzyjne łączenie materiałów: drewna, laminatów, szkła, metalu. Laserowe cięcia, niemal niewidoczne odcięcia elementów z różnych materiałów, spawy ukryte wewnątrz metalowych rurek. To wszystko sprawia, że od pierwszego spojrzenia wiemy, że mebel jest luksusowy. Na koniec wreszcie materiały: o najwyższych stopniach ścieralności, elastyczności itp. Sprowadzane od rozmaitych dostawców: blaty, fronty, mechanizmy, czy tkaniny tapicerskie. Czy też polskie? Różnie, ale w produktach z najwyższej półki, raczej nie. Ależ dlaczego? Odpowiedź jest prosta: bo w tym akurat inni są lepsi.

POLSKI MEBEL MIĘDZYNARODOWY

Jak lutnik sprowadza najlepsze materiały z całego świata, by w swej pracowni stworzyć instrument o dźwięku największej czystości i głębi, tak i branża meblarska poszukuje dostawców wśród najbardziej renomowanych. Gdzie ich znajduje? Na ogół za zachodnimi granicami naszego kraju. O niemieckich maszynach już pisaliśmy. A skąd pochodzą materiały do wyprodukowania polskiego mebla?

Siedząc przy biurku, spójrzmy na jego blat. W tym średniej klasy, może być polski. Jeśli jednak zdarza nam się zasiadać przy meblu z wyższego segmentu, najpewniej pochodzi on z Niemiec. Choć nie sposób odmówić wysokiej jakości produktom pochodzącym z Polski, to za niemieckimi stoją zdecydowanie bardziej wyśrubowane standardy jakościowe. By osiągnąć wygórowane niemieckie normy, płyta musi spełnić wyższe niż w Polsce wymagania techniczne, m.in. w zakresie gęstości płyty, a to już przekłada się na bardziej komfortowe i dłuższe użytkowanie. Również laserowo łączone z blatem obrzeża pochodzą z Niemiec. Do ich używania przekonuje producentów mebli nie tylko jakość materiałowa, ale przede wszystkim precyzyjne wykonanie, dzięki czemu po połączeniu niemal idealnie stapiają się blatem.

Kolejny mocny niemiecki akcent to zamki, okucia i mechanizmy zamykające m.in. typu push on. Producentów na terenie naszego zachodniego sąsiada jest kilku i tak się składa, że - wobec siebie konkurencyjni – w skali świata uchodzą za najlepszych. Na swoje produkty dają na ogół dożywotnią gwarancję. Na ich korzyść przemawiają również nader funkcjonalne rozwiązania techniczne, jak choćby łatwo wymienialne wkładki do zamków, w przypadku zagubienia klucza, czy też klucz-matka, którym administrator otworzy wszystkie zamki danego typu w budynku.

Jeśli nasze biurko, czy szafka wyposażone są w jakikolwiek elementy akustyczne, w tym perforowane fronty dźwiękochłonne, najpewniej również one pochodzą z Niemiec.

Ale już same fronty wykonuje się na ogół z włoskich laminatów. Odpowiadają nie tylko najwyższym wymaganiom technicznych, ale i estetycznym. Z Włoch przyjeżdżają do polskich fabryk również metalowe profile, z których produkuje się stelaże do biurek.

Otwierając polską szufladę, pociągniemy za uchwyt – akurat najprawdopodobniej rodzimy, przymocowany do włoskiego frontu, przesuwając tym samym niemiecką lub austriacką prowadnicę.

Cóż jeszcze można napisać, o polskim włosko-niemieckim biurku? Może jeszcze tyle, że jeśli ma ono automatyczną regulację wysokości, to elektronika przyjechała z Danii.

Zostawmy biurka i szafki. Przesiądźmy się na fotel. Tutaj poczujemy świeży powiew znad Wysp, bo większość tkanin tapicerskich z wyższej półki, Polacy sprowadzają z Wielkiej Brytanii, choć spora część importu to produkty szwedzkie i duńskie – wytwory producentów z najwyższej półki, podobnie jak francuskie siatki. Oprzyjmy się całym ciałem – wprawimy w ruch mechanizmy regulacji wyprodukowane we Włoszech lub Niemczech, ale też Polskie, bo pod tym względem doganiamy powoli światową czołówkę. Kółka do foteli pochodzą na ogół z Włoch, podobnie jak część stelaży. Tylko część, bo spora grupa powstaje na miejscu – w polskich fabrykach. Tak jak bazy do obracanych foteli, które również pochodzą najczęściej z Polski lub Włoch.

Powstałe w naszym kraju rozwiązania, to bardzo często efekt ścisłej współpracy biznesu ze światem nauki. Dotyczy to choćby najnowocześniejszych rozwiązań akustycznych opracowywanych przez naukowców i technologów z firm produkcyjnych. To w dużej mierze stanowi o ich jakości, innowacyjności i wzmacnia polską gospodarkę. A z nią i użytkowników.

Nasuwa się refleksja: czy to aby tak wielki powód do radości, że polskie meble nie są polskie w całości, a raczej polskie-europejskie? Jasne, że jest. Bo między innymi dlatego są najlepsze. I lepiej, że polskie-europejskie, niż polskie-chińskie. Zdecydowanie lepiej.

Funkcjonalne i ładne meble biurowe
Funkcjonalne i ładne meble biurowe

Poprzednie Następne 1 / 4

  • Funkcjonalne i ładne meble biurowe
  • Zamykane szafki biurowe
  • Wygodne biurko w biurze
  • Wygodne i ergonomiczne miejsce do pracy