Zanim zbudujesz dom

Budowa domu jest tak poważną inwestycją, że wiele osób budując go raz, nie ma już więcej ochoty przedsięwzięcia powtarzać. Większość indywidualnych inwestorów stwierdza później, że drugi raz zabrałoby się do tego zupełnie inaczej. Już zwykły remont mieszkania wiąże się z tyloma sprawami do zaplanowania, zorganizowania, ciągłego pamiętania, podjęcia tylu decyzji, że w którymś momencie ma się po prostu dość.   Kiedy słyszymy kolejne pytania ekipy remontowej -   - A wentylację w łazience, psze pani, to grawitacyjną robimy czy mechaniczną? - Narożniki chce pani wykończyć kątownikami, teownikami, ćwierćwałkami czy przycinamy płytkę na 45 stopni? - Gniazdko podwójne czy w podwójnej ramce? - A cokolik to robić na jaką wysokość? Licujemy czy nie? Może zrobi pani cokół stolarski zamiast z płytki, takie teraz modne... - A i jeszcze jedno miałem pytać: fuga do łazienki! Jaka? Nie no, kolor to sobie pani wybierze, pani kochana, ale ja pytam czy dajemy zwykłą, czy może epoksydową? - No i czy chce pani obniżone napięcie do halogenów w łazience? Bo jak obniżone, to te oprawki do zwykłego nie pasują, nie.. to musi pani wymienić...   - to czasem można się załamać. Kolejne wizyty w sklepach budowlanych powodują coraz więcej pytań i wątpliwości. Sprzedawca nie wie lub domyśla się tylko, co nasz majster miał na myśli, ale żeby zatrzymać klienta, proponuje mnóstwo "innych ciekawych rozwiązań". Zaczynamy się gubić, i w pewnym momencie dochodzimy do punktu, kiedy chcemy mieć po prostu to wszystko za sobą. W rezultacie dom, jeśli nawet zostanie wykończony solidnie, zazwyczaj mało ma wspólnego z naszymi wyobrażeniami. Jak tego uniknąć?Otóż z odsieczą może nam przyjść ktoś, kto za nas odpowie na wszystkie pytania, wszystko zaplanuje i wytłumaczy, czym różni się jedno od drugiego, doradzi, co warto zastosować, a czego nie. Pomoże uniknąć wielu błędów, których uniknąć nie sposób, zwłaszcza, jeśli urządzasz swoje gniazdko po raz pierwszy. Kto to taki? Oczywiście: Projektant wnętrz. To on zorganizuje nam przestrzeń w sposób funkcjonalny, estetyczny i jednocześnie "szyty na miarę".   Ale po co nam projektant od wnętrz, kiedy wylewamy dopiero fundamenty? Ujmijmy to tak: to jest już ostatni moment na podjęcie współpracy z wnętrzarzami! W swojej pracy projektanta wnętrz niejednokrotnie mamy do czynienia z klientami zgłaszającymi się do naszego studia projektowego na etapie zamykania stanu surowego przy budowie domu. Niestety niewiele osób zdaje sobie sprawę, że jeśli chcemy zaoszczędzić niepotrzebnych kosztów i naprawdę mieć wymarzony projekt wnętrz, to współpraca z projektantem powinna rozpocząć się znacznie wcześniej. Nawet na etapie planowania projektu budynku przez architekta.   Pamiętajmy, że architekt wykonujący projekt domu, to nie jest to samo, co projektant wnętrz, i za cenę przeciętnego projektu nie otrzymamy pomieszczeń, które następnie projektant wnętrz jedynie "udekoruje". Niestety, niezwykle często w celu zwiększenia funkcjonalności pomieszczeń potrzebne są zmiany w rozmieszczeniu punktów wodno-kanalizacyjnych, instalacji elektrycznej, wentylacji, punktów świetlnych, ścianek działowych itp. W rezultacie musimy płacić za wykonanie pracy dwa razy.   Bardzo często spotykamy się z rozmieszczeniem sprzętów w pomieszczeniach szkicowo naniesionych przez architekta, które zupełnie nie wykorzystują przestrzeni jaką mamy do dyspozycji w optymalny sposób. Nierzadko pomieszczenia są źle zaprojektowane, co skutkuje ich nieustawnością (czyli problemami z  funkcjonalnym i zarazem estetycznym rozmieszczeniem sprzętów i mebli). Projektanci w takich chwilach niejednokrotnie łapią się za głowę, na pewne zmiany jest już jednak często za późno.   Gorąco zachęcamy więc do korzystania z pomocy projektanta wnętrz jak najwcześniej. Dobry projekt potrzebuje dużo czasu na to, aby osiągnąć swój ostateczny, najlepszy kształt, a mieszkanie, które jest ergonomiczne, wygodne, gdyż ma dobrze zaplanowane funkcje, odpowiednią liczbę schowków i szaf, jest po prostu wygodniejsze do życia.